
Życie w Maryi
27 stycznia 2025
Ebook: Kolory ziemi. Oblicza wiary w Afryce
30 stycznia 2025Ebook: Zmaganie z łaską powołania
9,90 zł
Albert Wach OCD
Studium w oparciu o młodzieńcze lata św. Rafała Kalinowskiego
Postać św. Rafała Kalinowskiego, a szczególnie jego młodzieńcze, dramatyczne zmagania o wewnętrzną spójność i wierność Bożemu słowu mogą nie tylko dodać otuchy poszczególnym osobom, które toczą dzisiaj podobne duchowe boje, ale także dostarczyć wiele światła całemu Kościołowi w jego dziele wychowania człowieka i wspierania go w otwieraniu się na słowo Bożego wezwania. Studium to, zawierające symboliczne przesłanie, w zamierzeniu ma służyć w pierwszej kolejności osobom, które szukają swojej drogi życia i próbują rozeznać wolę Bożą względem siebie. Chcąc ułatwić dalszą refleksję, postawmy dwa fundamentalne pytania: Co wiąże poetycko olśniewającą łaskę Bożego wezwania z prozą codziennej egzystencji? I czy przeświadczenie bycia powołanym pomaga objaśnić własną egzystencję?
Po zakupie do pobrania
zestaw plików w formacie:
mobi i epub
Produkty cyfrowe nie podlegają zwrotowi.
Pytanie „kim jestem?” jest pytaniem najważniejszym, jakie człowiek może postawić (i jakie powinien sobie nieustannie stawiać!). Nie jest to pytanie teoretyczne, abstrakcyjne, odnoszące się do człowieka jako takiego, człowieka w ogólności (nauka), albo jego istoty (filozofia), lecz pytaniem bardzo konkretnym. Dotyczy ono osoby, która jest istotą zawsze jedyną i niepowtarzalną – i jest obdarzona cechami, jakich nie posiada nikt inny. Jest pytaniem egzystencjalnym, stale nurtującym, stawianym w pierwszej osobie i nie dopuszczającym żadnych powierzchownych odpowiedzi, ani tym bardziej kłamstwa. Jest pytaniem, które ma na celu odkrycie własnej tożsamości i zrozumienie samego siebie .
Na dalszych stronach tej niewielkiej książki pytanie to stawia Józef Kalinowski (1835–1907) – bohater narodowy i święty. Pyta on: „kim jestem?”. A w miarę upływu lat pyta z coraz większym niepokojem i jednocześnie z większą dojrzałością duchową. Nie tylko dlatego, że teoretycznie wie, iż „kto nie pyta o siebie samego, nie prowadzi ludzkiego życia”, ale przede wszystkim dlatego, że jest przynaglany od wewnątrz, gdzie w największej skrytości przeżywa straszliwy dramat. Z jednej strony doświadcza głębokiego poczucia egzystencjalnej pustki i niespełnienia, z drugiej zaś dochodzi go jakiś tajemniczy głos, który dopiero w dwudziestym ósmym roku życia, w czasie największych osobistych i społecznych prób i ciemności, nazwie głosem Boga – powołaniem.
Tymczasem nikt o tym osobistym dramacie nie wie. On sam nieporadnie próbuje komunikować najbliższym jedynie o egzystencjalnym zagubieniu i niemożności odnalezienia siebie. O powołaniu zaś milczy do końca. Nie mówi nic, dopóki nie zostanie całkowicie zmiażdżony i nie zostanie mu dana pewność, że to właśnie sam Bóg przychodzi do niego od tej drugiej strony. W każdym razie do tego momentu jest bezradny. „Każde powołanie od Boga jest zawsze adresowane do jednej osoby, Jednostki; właściwie na tym polega wysiłek i egzamin, że ten, kto jest powołany, musi być sam, iść samotnie swoją drogą, samotnie z Bogiem”. Pozostając sam ze swoim losem, w całkowitym odosobnieniu, w absolutnej samotności, Józef Kalinowski pyta o siebie samego – o sens, miejsce i sposób przeżywania własnej egzystencji.
Odpowiedź, jakiej za każdym razem udziela – słowem lub czynem, w danej chwili lub po wielu latach, za życia lub po śmierci (wszak święci mówią do nas i pełnią swoją misję także po śmierci, w communio sanctorum wyjaśniając rzeczy ciemne!) – jest niczym innym jak właśnie próbą objaśnienia darowanej i jednocześnie zadanej mu egzystencji. Jest próbą odkrycia jej najgłębszej tajemnicy, wytłumaczenia rządzących nią praw, nadania jej głębszego znaczenia i osadzenia na solidniejszych fundamentach. Jest to odpowiedź dawana przez człowieka wierzącego całym życiem, a nie tylko słowami. Przychodzi ona stopniowo, w miarę wzrostu w wierze. Przychodzi najczęściej w momentach nieoczekiwanych. I tak naprawdę nie jest wyłącznie jego odpowiedzią. Jest raczej pokornym uznaniem odpowiedzi, jakiej udziela mu sam Bóg. A choć w tym momencie zdaje się, że dana wspólnie – przez niego i przez Boga – odpowiedź stanowi spełnienie jego najgłębszych pragnień, to jednak nigdy nie jest ona ostatecznie wyczerpująca. Zawsze pozostaje otwarta na dalszy dialog, który złożony jest z nowych niepokojów, wątpliwości i pytań oraz konkretnego wezwania do okazania posłuszeństwa słowu, które skierowane jest osobiście do niego. Odpowiedź ta ma swoje warstwy znaczeniowe, a przede wszystkim swoje centrum, swój stały punkt odniesienia – właśnie ten punkt, który czyni jego egzystencję spójną i wzorcową dla innych. Jest to punkt, w którym zbiegają się w jedno: Boże wezwanie i ludzka odpowiedź, ludzkie pytanie i Boża łaska.
Dotarcie do tego punktu jest celem naszych poszukiwań. Nie jest to zadanie łatwe. Potrzebujemy pomocy. Jednak nie jakiejkolwiek, ale pomocy z pierwszej ręki, od osoby najbardziej kompetentnej i miarodajnej. Tymczasem Józef Kalinowski, chociaż znał siedem języków, nie zawsze był doskonałym wyrazicielem swoich najgłębszych przeżyć. Ekspresja nie była jego najmocniejszą stroną. Potrafił natomiast cierpliwie czekać i w samotności – będąc zupełnie niezależnym od innych – poważnie zastanawiać się nad sobą, nad kształtem własnego życia, nad swoim losem. To jest jego ogromny atut. Tym bardziej, że nie czynił tego na zewnątrz. Dbał przede wszystkim o wewnętrzną treść. Interesował się życiem od wewnątrz. Wytrwale szukał ukrytej nici spajającej wszystkie elementy egzystencji. To, co wyrażał słowami, nigdy nie odpowiadało prawdzie jego głębi.
Jeszcze większą trudność stanowi fakt, że miał on nieprzeciętne opory co do dzielenia się swoimi przeżyciami. Szczególnie, gdy w grę wchodziły sprawy najgłębsze, związane z najbardziej osobistymi tajemnicami. Przede wszystkim jak ognia unikał wyjawiania przeczuwanego powołania. Chował je całkowicie dla siebie. Podobnie jak Edyta Stein, byłby gotów każdemu spokojnie powiedzieć: secretum meum mihi. Mówił tylko to, co konieczne, i to bardzo ostrożnie, czasami w sposób zawoalowany. W tej sytuacji większą uwagę musimy zwrócić nie tyle na wypowiedzi słowne, ile raczej na życie Kalinowskiego, które jest bardzo bogate i wymowne. Wielu jednak rzeczy będziemy zmuszeni domyślać się sami, inne wywnioskujemy na podstawie ogólnych praw życia chrześcijańskiego, jeszcze inne przyjmiemy w postaci echa, które dopiero po wielu latach rozlega się głośno w Kościele i znajduje w nim potwierdzenie. Ale to wcale nie oznacza, że pozwolimy sobie na fantazjowanie i odchodzenie od prawdy, od rzeczywistości.
Pomimo wspomnianych trudności chcemy podążać do raz obranego celu. Nasz udział w przedsięwzięciu badania powołania, które Kalinowski przez wiele lat i z takim mozołem odkrywał, jest w sumie bardzo skromny – choć może się wydawać ambitny i przekraczający ludzkie możliwości. Śledząc chronologicznie wydarzenia jego życia oraz wczytując się w teksty, jakie nam zostawił, chcemy dotrzeć do tych fascynujących pokładów jego duszy, które odsłaniają jedyność i odrębność jego osoby, pamiętając, że „im bardziej coś jedyne, tym bardziej uniwersalne”. Chcemy zrozumieć zagadkę jego osobowości nie tylko w oparciu o zewnętrzne, przypadkowe fakty, ale również przez odniesienie do wieczności i celu ostatecznego, a ten, jak wiemy, tłumaczy wszystko. Konkretnie: chcemy przyjrzeć się temu przełomowemu wydarzeniu, w którym słowo Bożego wezwania i słowo ludzkiej odpowiedzi spotkały się w zjednoczeniu dwóch woli, pragnących tego samego: współpracy w jednym planie zbawienia.
Nie chodzi zatem o faktograficzne zrekonstruowanie życia Kalinowskiego w jego zewnętrznej warstwie. Chodzi raczej o archeologiczne odgrzebanie spod wielu warstw dziejowego piachu tej jednej idei przewodniej, leżącej u podstaw wszystkich następnych dni i decyzji jego życia. Chodzi o zgromadzenie na tych stronach okruchów szlachetnych myśli, pragnień, nadziei, natchnień, doświadczeń, głosów, jakimi dzielił się w listach ze swoimi najbliższymi, a później we Wspomnieniach z potomnymi. Miały one bowiem taką moc, że poruszyły całą jego egzystencją. Chodzi o wydobycie na światło dzienne tego bosko-ludzkiego doświadczenia łaski powołania, które w decydujący sposób zaważyło na całym dalszym życiu Świętego.
Wydaje się, że spojrzenie na relację, jaka zachodzi pomiędzy powołaniem, będącym zawsze interwencją niewidzialnej łaski Boga, a przeżywaniem egzystencji i próbą jej wytłumaczenia przed sobą i przed innymi, jest, z teologicznego punktu widzenia, spojrzeniem na wskroś aktualnym (jeśli uświadomimy sobie ogromne zamieszanie, jakie dzisiaj istnieje na tym polu!) i stanowi cenny przyczynek do zgłębienia tajemnicy osoby Józefa Kalinowskiego. Ponadto pozwala nam ująć samo powołanie nie tyle od strony jego istoty, co zawsze łatwo może się przerodzić w teoretyczno-abstrakcyjne dywagacje, ale przede wszystkim od strony wydarzenia. W tym aspekcie niewielu jest świętych, których egzystencja mogłaby stanowić równie bogaty materiał ilustrujący działanie Bożej łaski w historii konkretnego człowieka.
Tego rodzaju perspektywa natomiast ma ogromne znaczenie dla współczesnego – przede wszystkim młodego – człowieka. Bardziej bowiem niż racjonalistycznych teorii, objaśniających istotę Boga i istotę człowieka, potrzebuje on wprowadzenia w zbawcze wydarzenie i otwarcia się na Boga działającego w Chrystusie, który „objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi i odsłania przed nim jego najwyższe powołanie” (GS 22). Postać św. Rafała Kalinowskiego, a szczególnie jego młodzieńcze, dramatyczne zmagania o wewnętrzną spójność i wierność Bożemu słowu mogą nie tylko dodać otuchy poszczególnym osobom, które toczą dzisiaj podobne duchowe boje, ale także dostarczyć wiele światła całemu Kościołowi w jego dziele wychowania człowieka i wspierania go w otwieraniu się na słowo Bożego wezwania. Studium to, zawierające symboliczne przesłanie, w zamierzeniu ma służyć w pierwszej kolejności osobom, które szukają swojej drogi życia i próbują rozeznać wolę Bożą względem siebie.
Chcąc ułatwić dalszą refleksję, postawmy dwa fundamentalne pytania: Co wiąże poetycko olśniewającą łaskę Bożego wezwania z prozą codziennej egzystencji? I czy przeświadczenie bycia powołanym pomaga objaśnić własną egzystencję?
Albert Wach OCD
| Autor | |
|---|---|
| E-book | |
| Ilość stron | 94 |
| ISBN | 978-83-7604-802-4, 978-83-7604-803-1 |
| Rok wydania | 2012, 2026 |
Musisz się zalogować, aby dodać opinię.
Może spodoba się również…
-
Ebook: Świętymi bądźcie
24,90 złPierwotna cena wynosiła: 24,90 zł.19,90 złAktualna cena wynosi: 19,90 zł.Poprzednia najniższa cena: 24,90 zł.
-
Ebook: Rozmowy ze świętymi Karmelu
12,90 złPierwotna cena wynosiła: 12,90 zł.10,90 złAktualna cena wynosi: 10,90 zł.Poprzednia najniższa cena: 12,90 zł.
Podobne produkty
-
Żyć Bogiem. Wielki Post [tom II]
24,90 złPierwotna cena wynosiła: 24,90 zł.22,40 złAktualna cena wynosi: 22,40 zł. -
Antologia karmelitańska [tom IV]
34,90 złPierwotna cena wynosiła: 34,90 zł.31,40 złAktualna cena wynosi: 31,40 zł. -
Żyć Bogiem. Wielkanoc [tom III]
24,90 złPierwotna cena wynosiła: 24,90 zł.22,40 złAktualna cena wynosi: 22,40 zł.




![Ebook: W poszukiwaniu sensu życia [Sł. B. Franciszek Powiertowski]](https://wkb-krakow.pl/wp-content/uploads/2026/01/ebook_kiwior_powiertowski.jpg)
![Żyć Bogiem. Wielki Post [tom II]](https://wkb-krakow.pl/wp-content/uploads/2022/11/Gabriel_zyc-Bogiem-Wielki-post-300x400.jpg)
![Antologia karmelitańska [tom IV]](https://wkb-krakow.pl/wp-content/uploads/2020/12/Zawada_antologia-karmelitanska4-300x400.jpg)
![Żyć Bogiem. Wielkanoc [tom III]](https://wkb-krakow.pl/wp-content/uploads/2022/11/Gabriel_zyc-Bogiem-wielkanoc-300x400.jpg)
Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.